Sport w mieście – 3 sposoby na wzmocnienie Programu Rozwoju Sportu

Posted on
 Obszar roboczy 11-100 Janusz Kozioł – dziennikarz, specjalista od Public Relations. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. W latach 1985-2008 związany z Gazetą Krakowską, gdzie przez ostatnie dwa lata swojej pracy w redakcji był jej redaktorem naczelnym. Jako dziennikarz obsługiwał m.in. igrzyska olimpijskie w Atlancie, Sydney i Atenach czy piłkarskie mistrzostwa świata we Francji, Korei Płd. i Japonii, będąc przez 11 lat kierownikiem działu sportowego GK. Tematyką sportową zajmował się w Telewizji Kraków (m.in. autor filmu „Ruletka z Iwanem”), a w latach 2010-2011 był członkiem Zarządu i zastępcą redaktora naczelnego Radia Kraków. Od 2009 r. związany z krakowską Akademią Wychowania Fizycznego jako starszy wykładowca z zakresu dziennikarstwa i rzecznictwa prasowego oraz pełnomocnik rektora ds. Public Relations. W 2013 r. był wiceprezesem Wisły Kraków SA.

Biogram powtórzony za https://www.bip.krakow.pl/?dok_id=66559

Pan Janusz Kozioł działa jako Doradca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Sportu i na sercu leży mu sprawa Programu Rozwoju Sportu dla miasta. Tego typu program ma wpływ na sport powszechny i profesjonalny, oraz wpływa na następujące zagadnienia życia społecznego:

  • Markę miasta, w szczególności w sporcie profesjonalnym
  • Zdrowie mieszkańców, a więc także ich szczęście
  • Inwestycje związane ze sportem, które stają się przedmiotami użyteczności publicznej

Te trzy dziedziny pokazują wartość dobrego Programu Rozwoju Sportu, który każde miasto ma, bądź dąży do tego, aby mieć. Kraków w tej dziedzinie odniósł sporo sukcesów oraz zdobył wiele doświadczeń, którymi warto się dzielić.

Spośród tych doświadczeń, Pan Janusz Kozioł wymienia trzy, które można przenieść na grunt innego miasta lub regionu. Każde przynosi wymierną wartość i pozwala wzmocnić Program Rozwoju Sportu.

1.      Dofinansujmy sport profesjonalny w każdym wieku

To zachęci sportowców do występowania w imieniu miasta i podniesie jego markę

W Krakowie mamy zespoły odnoszące sukcesy w wielu dyscyplinach. Jednak głównie są to drużyny do lat 18, bo właśnie sport w tym przedziale wiekowym jest najmocniej dofinansowywany przez miasto.

Poza piłką nożna i kilkoma innymi dochodowymi dyscyplinami, najlepsi sportowcy powyżej 18 roku życia przenoszą się do miast, gdzie mają szansę na dofinansowanie. Nadal odnoszą oni sukcesy, ale dla Bydgoszczy czy Torunia, rywalizując o miejsce z najlepszymi sportowcami w tamtym regionie.

Gdyby lokalne środowisko sportowe było dla nich bardziej atrakcyjne, odnosiliby sukcesy pod banderą własnego miasta czy regionu i przynosili mu dobrą sławę.

2.      Konsolidujmy komunikację wokół sportu

To ułatwi mieszkańcom dostęp do ośrodków sportowych i poprawi ich kondycję

W Krakowie istnieje siedem tras biegowych do Nordic Walkingu, ale większość mieszkańców może o nich nie wiedzieć. Mogą też nie wiedzieć, że każda dzielnica organizuje własne programy wspierania sportu i dostarcza trenerów, którzy pomagają uprawiać daną dyscyplinę bezpiecznie i zdrowo. Co więcej, organizowana jest cała masa imprez sportowych, ale często przez różne organizacje, które nie koordynują się nawzajem pod względem czasu czy finansów.

Mieszkańcom byłoby dużo łatwiej, gdyby istniało jedno źródło informacji, portal wspierany przez władze miasta i przez nie właśnie reklamowany. Za portalem powinny także stać działania pozwalające organizacjom sportowym komunikować się i współdziałać przy organizacji uprawiania danej dyscypliny.

3.      Nagłaśniajmy korzyści społeczne imprez masowych

To zwiększy poparcie społeczne dla nich i doprowadzi do wartościowych inwestycji

Kraków nie podejmie się organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku z powodu niskiego poparcia społecznego dla tego wydarzenia. Zdaniem prelegenta, częściowa odpowiedzialność za niskie poparcie spoczywa na kampanii informacyjnej otaczającej igrzyska. Kampania skupiła się na wartościach sportowych płynących z imprezy – na przykład budowa obiektów sportowych. Tymczasem powinna też podkreślić jasno korzyści społeczne, czyli inwestycje, z których obywatele mogliby korzystać przez długie lata. Korzyści te mogłyby być na przykład takie:

  • Igrzyska mogłyby być okazją do inwestycji w obwodnicę Krakowa
  • Wioska olimpijska mogłaby być przekształcona w mieszkania komunalne dla osób, które najbardziej ich potrzebują.

Przedstawienie trwałych wartości mieszkańcom mogłoby też być katalizatorem innych dobrych pomysłów, na których skorzystaliby nie tylko mieszkańcy, ale też krakowskie firmy.PodsumowanieWładze lokalne mogą zdziałać bardzo wiele dla dobra mieszkańców poprzez sport, jeżeli skupią się na działaniach przynoszących największe korzyści. Podane w artykule sposoby to tylko przykłady, ale pokazują jakiego typu myślenie może prowadzić do wzmocnienia Programu Rozwoju Sportu.